Naturalna maść propolisowa 10%

W odpowiedzi na propozycję pani Asi przedstawiam przepis na maść propolisową 10 %. Nie ukrywam, że było to dla mnie wyzwanie, bo do tej pory nie pracowałam z kitem pszczelim, a nie jest to łatwy surowiec. W ramach przygotowań przejrzałam kilka książek zielarsko-pszczelarskich i oczywiście niespożyte zasoby internetu, aż w końcu metodą prób i błędów doszłam do zadowalającej mnie receptury.

Może na początek krótko opiszę czym w ogólne jest kit pszczeli, dla niewtajemniczonych. Propolis to żywicza substancja zebrana z pąków niektórych drzew, używana przez pszczoły m.in. do uszczelniania ula. Oczywiście jak wszystko pochodzenia pszczelego wyróżnia się szeregiem leczniczych właściwości. Ma silne działanie przeciwbakteryjne, przyspiesza gojenie ran i regeneracje tkanek, zmniejsza stany zapalne, przyspiesza leczenie oparzeń i odmrożeń. Może być też używany wewnętrznie przy niektórych chorobach układu pokarmowego, przeziębieniu czy parodontozie. To tak na prawdę pokrótce, bo o samym kicie pszczelim można książki pisać.

Jak już wcześniej napisałam, propolis nie jest łatwym kawałkiem chleba, a najbardziej znanym z niego przetworem jest nalewka. Starałam się, żeby przepis był jak najprostszy i chciałam uniknąć wstępnego przygotowania nalewki, co teoretycznie jest możliwe, ale efekt był dla mnie niezadowalający. Według niektórych przepisów można przyrządzić maść przez rozpuszczenie kitu pszczelego bezpośrednio w podłożu maściowym. Problem polega na tym, że trzeba utrzymać stałą temperaturę przez około 2 godziny, nie wyższą niż 70ºC, bo przy wyższej kit twardnieje i się nie rozpuszcza. Próbowałam robić to na prowizorycznej łaźni wodnej, ale niestety chyba przegrzałam mieszaninę. Miałam też próbę przy użyciu piekarnika. Było trochę lepiej, ale i tak cały kit się nie rozpuścił, a patrząc na to, że propolis jest naturalnie zanieczyszczony przez pszczele części ciała (skrzydełka, odnóża itp.), maść, mówiąc delikatnie, nie była klarowna. Jeżeli ktoś przygotowuje w ten sposób maść propolisową i mu wychodzi, to niech się podzieli swoim sposobem.

Z wyżej wymienionych względów postanowiłam przetworzyć kit pszczeli na nalewkę i w ten sposób go użyć. Tak przygotowałam nalewkę zawierającą aż 20 % propolisu. Poniżej przepis.

Nalewka propolisowa 20%

Ilość: 250 g              Czas przygotowania: 1 minuta             Trudność: Łatwe    

Czas leżakowania: 3 tygodnie

Przygotuj: Słoik szklany na 300 ml, butelkę szklaną na 300 ml, wagę z dokładnością 1,0 g, lejek, gazę.

• Propolis rozdrobniony    50,0 g
• Woda przegotowana     50,0 g
• Spirytus     200,0 g

Bezpośrednio do słoika odważ wodę i spirytus, zakręć słoik i odstaw na 2 godziny, żeby spirytus się „przegryzł”. W ten sposób otrzymamy alkohol około 70 %, który jest optymalny to ekstrahowania kitu pszczelego. Po tym czasie odważ do butelki ze spirytusem 50,0 gram rozdrobnionego propolisu. Im mniejsze kawałki tym lepiej. Jeżeli kupiłaś kit w formie sprasowanej, to wsadź go do zamrażarki na 30 minut, a następnie zetrzyj na tarce i w takiej formie wsyp do słoika. Tak przygotowana nalewkę odstaw na 3 tygodnie, ale codziennie ją wstrząsaj. Po 3 tygodniach przefiltruj nalewkę przez lejek z 3-4 warstwową gazą bezpośrednio do butelki. W ten sposób otrzymałaś około 250 g nalewki z zawartością 20 % propolisu.

Maść propolisowa 10 %

Po tym dość długim wstępie, przyszedł najwyższy czas na przepis właściwy, czyli na maść propolisową. W aptekach i sklepach zielarskich najczęściej spotyka się maści w stężenia od 3 do 10 % i ja też postanowiłam zrobić taką dość skoncentrowaną maść z 10% propolisem. Jeżeli nie chce Ci się bawić w przygotowywanie nalewki możesz spróbować z gotowymi preparatami alkoholowymi, ale niestety ich stężenie jest dużo niższe, przez co będziesz musiała zmniejszyć zawartość kitu pszczelego w końcowym produkcie albo użyć stosunkowo więcej alkoholu w maści, a jak wiadomo może on podrażnić skórę i ją wysuszyć.

Ilość: 50 g (65 ml)          Czas przygotowania: 15 minut           Trudność: Średnio trudne

Przygotuj: Miseczkę porcelanową/szklaną/metalową/ostatecznie z plastiku, łaźnie wodną (garnek z wodą), zlewkę na 100 ml, łyżeczkę, wagę z dokładnością do 0,1 g, spieniacz do mleka.

• Nalewka propolisowa 20%     25,0 g
• Olej kokosowy     25,0 g
• Wosk pszczeli     10,0 g
• Lanolina     10,0 g

maść propolisowa 2

Zaczynamy od zredukowania nalewki, czyli do zlewki odważamy nalewkę i wkładamy do łaźni wodnej. Trzeba zachować ostrożność, jeżeli masz kuchenkę gazową, bo zawsze istnieje szansa, że opary mogą się zająć ogniem (nie ma tego problemu w przypadku kuchenek elektrycznych). Podczas redukcji nalewki możesz od czasu do czasu potrząsać zlewką, tak żeby zwiększyć powierzchnię parowania. Alkohol powinien zmniejszyć swoją objętość około 5-krotnie, będzie on ciemniejszy i trochę gęściejszy. Kiedy osiągniesz ten stan, wyjmij zlewkę z wody i odstaw na chwilę. Do miseczki odważ pozostałe składniki, wsadź ją do łaźni i czekaj aż do rozpuszczenia wszystkich tłuszczy. Kiedy podłoże maściowe będzie płynne wyjmij je z łaźni, dodaj zagęszczoną nalewkę propolisową i mieszaj spieniaczem aż do stężenia maści, czyli około 2 minut. Jeżeli między czasie w nalewce zacznie Ci krystalizować propolis, wsadź zlewkę na chwile do łaźni obok miseczki z tłuszczami, a następnie połącz oba składniki, tak jak jest to opisane powyżej. Maści nie trzeba dodatkowo konserwować ze względu na obecność spirytusu, a jej ważność to około 6-7 miesięcy.

Maść ma piękną żółtą barwę z jeszcze lepszym „pszczelim” zapachem i niestety z delikatną spirytusową nutką 😛 Możesz jej używać na wszelkie zranienia i oparzenia, ponieważ bardzo dobrze regeneruje skórę, a do tego naturalnie hamuje rozwój bakterii. Tak się rozkręciłam z tym propolisem, że niedługo wstawię również przepis na lżejszą wersję, czyli propolisowy krem.

A jakie są wasze doświadczenia z kitem pszczelim? Używacie na co dzień, czy raczej nie?

maść propolisowa 3

10 przemyśleń nt. „Naturalna maść propolisowa 10%

  1. Proszę się nauczyć liczyć przy 250 ml 95% i 50 h20 wychodzi ok 16,5 stężenie propolisu a nie 20 a po podaniu tych składników do maści gdzie nalewka stanowi 2/5 czy 1/3 całości wychodzi stężenie ok 6 %

  2. Dzien dobry,

    od kilku miesiecy robie masc propolisowa wg Pani przepisu i jestem z niej bardzo zadowolona. Ostatnio chcialam ja nieco zmodyfikowac i dodac zrobiony przeze mnie macerat zywokostowy. Zastanawiam sie, czy po prostu dodac kilka kropel mojego oleju oprocz podstawowych skladnikow Pani przepisu, czy tez np zredukowac ilosc oleju kokosowego kosztem oleju zywokostowego? Bede wdzieczna za porade.

    1. Dzień dobry, Przepraszam, że tak długo czekałaś na odpowiedź. Najlepiej jak dodasz macerat z żywokostu kosztem oleju kokosowego. Jeśli dodałabyś macerat nie zmieniając całego skłądu, to maść mogłaby wyjść zbyt rzadka, ale na pewno zachowałaby swoje dobroczynne właściwości. Pozdrawiam

  3. Dzien Dobry Pani Asiu,
    Czy przy robieniu 1/2 nalewki, nalezy wszystkie skladniki odmierzyc po polowie?

    Pozdrawiam
    Irena

  4. Super! Robię własne mydła , kremy ,nalewki, zbieram zioła. Od lat stosuję maść propolisową. Chciałam zrobić sama ale był problem jak połączyć alkohol z tłuszczem. Bardzo dziękuję. Fajnie jest korzystać z czyjejś wiedzy. Jeszcze raz dziękuję nalewka już czeka na przetworzenie. Pozdrawiam

    1. Cieszę się, że przepis się spodobał. Życzę wytrwałości, no i przede wszystkim dużo frajdy z tego co Pani robi:) Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz