Krem pod oczy na sińce z wyciągiem z kawy i miłorzębu

Kiedyś nie rozumiałam idei istnienia kremów pod oczy. Zapewne było to spowodowane wiekiem, a co za tym idzie, brakiem jakichkolwiek powodów do stosowania oddzielnego kosmetyku pod oczy. Dziś co prawda, moja skóra wokół oczu nie jest w najgorszym stanie, ale coraz częściej zdarzają się takie dni, kiedy budzę się rano i widzę w lustrze opuchnięcie i sińce pod zmęczonymi oczami. Na tę właśnie przypadłość najlepsze są arnika, kawa i miłorząb.

Każda z tych roślin uszczelnia naczynia włosowate, a przez to po pierwsze obrzęk spowodowany wysiękiem z naczyń będzie zniwelowany, po drugie krew lepiej krąży i polepsza ukrwienie skóry, a co za tym idzie staje się ona jaśniejsza i bardziej świetlista. Skóra wokół oczy jest bardzo cienka i ma mało gruczołów łojowych, przez co często może się przesuszać, a to może doprowadzić do przedwczesnego starzenia się skóry, dlatego krem ma bogatą, odżywczą konsystencję. Nie dodaję do kremu olejków eterycznych, bo skóra wokół oczu jest z natury delikatna i podatna na podrażnienia, które olejki eteryczne mogą powodować. Sposób wykonania jest to dość prosty, ale z racji tego, że kremu w jednej porcji jest dość mało, polecam wykonanie podwójnej ilości, żeby sobie troszkę to życie uprościć.

Ilość: 20 ml (18 g)                  Czas wykonania: 20 min                   Trudność: Łatwe

Przygotujcie: wagę z dokładnością do 0,1 g, łaźnie wodną (garnek z wodą), spieniacz do mleka, łyżeczkę, dwie zlewki na 100 ml, słoiczek szklany na 20 ml.

Przepis

Faza tłuszczowa
• Macerat olejowy z kwiatów arniki górskiej     2,0 g
• Masło Shea     0,8 g
Alkohol cetylowy     0,4 g
GMS    0,4 g
GSC     0,4 g

Faza wodna:
• Hydrolat z lawendy     7,4 g

Dodatki
• Wyciąg w kawy     1,0 g
• Wyciąg z miłorzębu     0,6 g
• Witamina A     2 krop.
• Witamina E     2 krop.
Konserwant DHA-BA     4 krop.

krem po oczy z wyciągiem z kawy i miłorzębu 2krem po oczy z wyciągiem z kawy i miłorzębu 3

krem po oczy z wyciągiem z kawy i miłorzębu 4

Do jednej  ze zlewek odważamy fazę tłuszczową i podgrzewamy ją w łaźni wodnej do rozpuszczenia składników. Do drugiej zlewki odważamy hydrolat i również podgrzewamy w łaźni wodnej. Kiedy zawartość obu zlewek będzie gotowa, wyjmujemy naczynka i wlewany delikatnym, powolnym strumieniem hydrolat do fazy tłuszczowej, jednocześnie mieszając fazę olejową za pomocą spieniacza. Kremu jest dość mało, przez co szybko stygnie i po około 1 minucie możemy dodawać wyciągi z kawy i miłorzębu. Jeszcze raz dokładnie wszystko mieszamy i dodajemy teraz witaminy i konserwant. Ponownie, dokładnie mieszamy za pomocą spieniacza lub łyżeczki i przenosimy krem do słoiczka. Żeby wzmocnić efekty działania, możecie trzymać krem w lodówce, przez to spotęgujecie działanie przeciw-obrzękowe.

18f

18g

3 przemyślenia nt. „Krem pod oczy na sińce z wyciągiem z kawy i miłorzębu

  1. Krem fajnie chlodzi 🙂 Zostalo mi go troche wiecej w zlewce po zlaniu do pojemniczka wiec maznelam sobie jeszcze kawalek policzka. Skora w miejscach nalozenia kremu zrobila sie przyjemnie chlodna. Podoba mi sie to. Niestety krem mi troche mi sie rozwarstwil, przez te dodatki, musze jeszcze dopracowac przygotowywanie.. Ostatnio czesto mi sie to zdarza.

    1. Niestety, przy przygotowywaniu małych ilości kremu, mieszanie w warunkach domowych jest niedostatecznie szybkie a do tego całość za szybko traci temperaturę i rozwarstwianie może się przydarzyć;/ ale cieszę się, że krem podpasował :
      )

    2. Niestety, przy przygotowywaniu małych ilości kremu, mieszanie w warunkach domowych jest niedostatecznie szybkie a do tego całość za szybko traci temperaturę i rozwarstwianie może się przydarzyć;/ ale cieszę się, że krem podpasował 🙂

Dodaj komentarz